kocham to, kocham to, kocham to, no kocham tą piosenkę. :)
dzisiaj na próbie do poloneza zdałam sobie sprawę, że to już koniec. Koniec gimnazjum. Koniec tych pięknych lekcji, które przez trzy lata przysparzały nam tyle śmiechu, akcji z nauczycielami. Cieszę się i nie cieszę, że wychodzę z tej szkoły. No bo kurde, będę tęsknić za nimi wszystkimi, zwłaszcza że z większością nie będę się widzieć, nasze drogi się rozejdą i tyle. Ale mam już dosyć patrzenia na niektóre twarze, na to, jak zachowują się młodsze dziewczyny, nie robię z siebie tutaj starszej i dojrzalszej, też kiedyś byłam w tym wieku. Ale bez przesady, jak można robić z siebie taką tapeciarę, latać za tymi chłopakami, no tragedia! Panie Boże proszę o to, abym ja nigdy w życiu się tak nie stoczyła! No i co przede mną? Liceum. Trochę się boję, bo jestem tak strasznie leniwa, a nauki będzie coraz więcej. Ale kiedyś trzeba będzie spiąć poślady i przysiąść do książek. Kiedyś.. Ostatnio mój humor był zmienny, baaardzo zmienny, w dzień uśmiechnięta, ale wieczorem łapałam doła, bo uświadomiłam sobie, że od siedmiu lat nie ma kogoś, kto zapewne teraz byłby mi bardzo bliski. Tęsknie, wujku, już we wtorek siedem lat.. Niestety na takie rzeczy, my ludzie, wpływu nie mamy, tak musiało być. i tyle.
ale na szczęście jest już lepiej, lubię się uśmiechać do W., bo ona się uśmiecha, bo jest szczęśliwa. Przecież to takie normalne, że siedzimy i się do siebie szczerzymy. No na prawdę. Właśnie leci deep in love a ja mam ochotę wstać i tańczyć. I właśnie przypomniała mi się Szklarska, chcę tam wrócić! Teraz, zaraz, już! WULKANIE, tęsknimy!
a teraz siadam do wiersza, pouczę się trochę, ogarnę syf w pokoju i.. polenię się. jak zwykle :)
Tagi:
zwykle
16.05.2012 o godz. 18:44
komentuj (0)


